“Osobiście nie jestem zwolennikiem zmuszania ludzi do brania udziału w wyborach ani też znacznych ułatwień jeśli chodzi o oddawanie głosu. Akt głosowania powinien być według mnie czynnością poważną, świadomą, wymagającą pewnej fatygi. Nie jestem entuzjastą tego, żeby sobie młody człowiek siedział przed komputerem, oglądał filmiki, pornografię, pociągał z butelki z piwem i zagłosował, gdy mu przyjdzie na to ochota. Zwolennicy głosowania przez Internet chcą tę powagę odebrać. Dlaczego? Wiadomo, kto ma przewagę w Internecie i kto się nim posługuje. Tą grupą najłatwiej manipulować, sugerować na kogo ma zagłosować.”
Jarosław Kaczyński - o ironio wywiad na stronę internetową PIS’u, już pominę w tym momencie moim zdaniem kompletny brak wyczucia PR’u.
Tyle się mówiło o tym jak to PIS ma zamiar trafiać do ludzi młodych a tu taki kwiatek…
Z takim przywódcą to PIS może sobie pomarzyć o młodym elektoracie. Swoją drogą też rozumiem dlaczego PiS musi się skoncentrować na wiejskim elektoracie i próbować go zaktywizować marginalizując Internautów i ludzi młodych (generalnie “nowoczesnych”) to jest jedyna taktyka jaką mogą przyjąć.
Ale to nie jest blog o polityce ale o Internecie i cyberkulturze. Ta wypowiedź zmusiła mnie do pewnej refleksji nad tym jak bardzo różnię się w poglądach z p. Jarkiem Kaczyńskim (specjalnie Jarkiem o czym za chwilę). Read More »