Techcrunch właśnie podało, że władze Chińskiej Republiki Ludowej zablokowały dostęp do serwisów informacyjnych, które mogłyby przekazać informacje o krwawym zdławieniu protestów w Tybecie. Sytuacja dotyczy m. in. Youtube, Google News, CNN i wielu innych portali informacyjnych.

Czy my możemy coś zrobić..otóż możemy..moze i symbolicznie ale jednak to też jest niezwykle ważne, to jest dziennikarstwo obywatelskie..Szczególnie my Polacy nie możemy milczeć gdy organizuje się olimpiadę w państwie, które strzela do własnych obywateli.

Game is over

 

Sytuacja jest groźna, nie mówimy o małym państewku, mówimy o potędze gospodarczej, milionach ludzi. Sytuacja w Tybecie jest naprawdę tragiczna, my Polacy wiemy co to jest okupacja, krwawe zamieszki, do naszych ojców, dziadków również strzelano. Komunistyczny reżim postanowił urządzić igrzyska, a światowe mocarstwa no cóż… przecież tu chodzi o potężne pieniądze. Ciekaw jestem jak zareagują zarządy serwisów informacyjnych kiedy władze Chin zagrożą całkowitym i permanentnym banem na te serwisy w Chinach..ugną się i posprzątają filmiki jak ten:

Albo ten?

Olimpiada to święto pokoju, starożytna tradycja tej imprezy służy w tym momencie do pokazania Chińczykom, Tybetańczykom jak władze ChRL  radzą sobie świetnie w kontaktach miedzynarodowych. Porównania do Olimpiady z roku 1936 są tu jak najbardziej na miejscu i wcale nie są przesadzone.  Komunistyczny rząd stosuje cenzurę i szantaż również w naszym internetowym świecie. Ot pstryk…i nie ma Youtube czy CNN..parę milionow użytkoników. Robi wrażenie? Na pewno..szefowie Google i CNN na pewo maja teraz wielki zgryz i stoją przed wielkim dylematem moralno-biznesowym… ugiąć się czy postawić… miliony użytkowników, ogromny rynek..nic to, że to ludzie zniewoleni..ale jaka przyszłość..czy ideały, wolność to czego w sumie Internet w pewien sposób jest symbolem.Wciąż nie jest za późno żeby zbojkotować olimpiadę w Chinach. Nie ukrywam, że byłbym dumny z naszych sportowców gdyby mieli odwagę… Z rządu również czy z kogokolwiek kto miałby kompetencje i odwagę zbojkotować olimpiadę w Pekinie. Ja ze swej strony obiecuję, że nie obejrzę żadnej relacji z olimpiady, nie będę czytał relacji itd. Ta impreza dla mnie nie istnieje. Za to z uwagą przyjrzę się wszelkim sponsorom naszej ewentualnej (wciąż mam nadzieję, że jednak ktoś odważny się znajdzie) reprezentacji olimpijskiej i postaram się zagłosowac portfelem przeciwko oraz wytłumaczyć komu się da… dlaczego  uważam, że sponsorowanie olimpiady i wyjazd na nią jest pośrednim popieraniem reżimu, ogromną krzywdą dla tych ludzi, którzy tam giną wdychają gaz. Nie chcę w tym brać udziału… Nie po to w Polsce tyle lat wlaczyliśmy o tą wolnośc.. ja wciąż pamiętam jak ważne dla Polaków były proste ludzkie gesty nawet te symboliczne jak dystrybuowanie takiego obrazka jak powyżej “Game is over”, której autorem jest organizacja Studenci dla Wolnego Tybetu. Czy to coś zmieni? Nie mam szczerze mówiąc zielonego pojęcia, ale w sumie chyba na tym polega siła tego medium, że mogę o tym napisać… Taki mój mały wkład w lepszy świat… Niewielki wiem, ale lepsze to niż nic. Zachęcam do dystrybucji obrazka i do głośnego mówienia “nie” cenzurze Internetu i wyjazdowi naszej reprezentacji na olimpiadę. Dla tych ludzi tam daleko to cholernie ważne.

You like it? Share it. Thanks in advance. These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • Wykop
  • Gwar
  • del.icio.us
  • Digg
  • Technorati
  • Google

If you're new here, you may want to subscribe to my RSS feed. Thanks for visiting!