Linkujmy

Żeby nie było, że się trendów nie trzymam…Trzymam się, jestem na bieżąco dołączam się do poprawnych politycznie akcji, uwalniam Tybet, lubię zwierzątka, nie lubię Microsoftu i linkuje poprawnie…
żeby nie być gołosłownym:
A nawet a co mi tam… linkuję dalej:
To tyle, ale mógłbym więcej… nie chcecie uwierzcie mi. Cała lista pod linkiem głównym, Akcja popularnością zapewne nie przebije “Free Tibet” (jest, jest link a co…), ale w końcu nie jest tak seksy, nie ma krwi w tle i obrony podstawowych praw obywatelskich.
Nawet nie pozwala się poczuć bohaterem. Chała.
Ale jest słuszna… Chyba.
If you're new here, you may want to subscribe to my RSS feed. Thanks for visiting!








April 8th, 2008 at 10:21
Też parę dni temu dopisałem swą zacną osobę i wstawiłem linka, choć ciągle (nawet przeczytawszy wpisy które podajesz) za bardzo nie wiem, jaki to ma sens;)
April 8th, 2008 at 14:27
tez nie wiem:) Jest akcja, szukamy cfaniaka:) chcesz byc trendy? Dajesz znaczek na bloga, oznacza to, ze jestes na czasie i generalnie w elycie…znaczek jest brzydki jak nieszczescie ale co tam… widocznie wolny tybet sie znudzil:P
April 8th, 2008 at 16:14
Co będę ukrywał - do bycia “trendy” mi dość daleko, chodzi o kolejne źródło, z którego można zaliczyć wizytę na stronie;)